Wyszukaj w katalogu

Polecane firmy
Poleć nas innym
A może biokominek?
A może biokominek?
Kominki na biopaliwo to w Polsce nadal luksus. Dlaczego? Przecież na aukcjach internetowych ceny zaczynają kształtować się na poziomie przeciętnej pary butów… Czym jednak jest biokominek wielkości tradycyjnego komina, za który sprzedawca życzy sobie paręset złotych?

Zanim zdecydujemy się za zaryzykowanie z okazją cenową warto przemyśleć kilka aspektów. Nie bójmy się zapytać sprzedawcę o materiał wykonania, uzyskane certyfikaty oraz pochodzenie produktu. Kiedy widzimy w ofercie sprzedającego także lokówki i hantle możemy być praktycznie pewni, że jest to import z Chin. Osobiście nie mam nic do chińskich produktów, ale instalacja z żywym ogniem z zasady stwarza większe niebezpieczeństwo jak niewinny t-shirt. Jednym słowem, unikajmy urządzeń no-name. O produktach markowych możemy poczytać choćby na forach internetowych, gdzie oceniane są firmy kominkowe. Prawdą jest, że złe wiadomości rozchodzą się bardzo szybko, dlatego producenci dokładają wszelkich starań, by nikt nie znalazł powodów do antyreklamy.

Będzie gorąco?
Przede wszystkim trzeba uświadomić sobie, że biokominek to dekoracja! Nigdy powinien zastępować innych środków grzewczych. Nie można więc wychodzić z założenia, że przy jego minimalnych wymaganiach zainstalujemy go w małym, wiecznie zimnym pokoiku. Biokominek do prawidłowej, bezpiecznej pracy bezwzględnie wymaga określonej kubatury pomieszczenia (informacja o tym powinna być zamieszczona w instrukcjach montażu urządzenia), a także dobrej wentylacji. Nie zapominajmy, że spalanie biopaliwa nawilża powietrze, a przy zbyt małych, źle wentylowanych pomieszczeniach pojawi się po prostu wilgoć. Każdy ogień, także ten z biokominka wytwarza odczuwalne ciepło, dlatego w niektórych przypadkach może miejscowo „dogrzać” otoczenie.

Powiesić, wbudować, zabudować…
Biokominkizaczynają przybierać coraz bardziej wymyślne kształty. Producenci prześcigają się podążając za światowymi trendami, niektórzy rozpoczynają współpracę ze znanymi projektantami, by ich nazwisko przyciągnęło potencjalnych klientów. Oprócz urządzeń, które imitować mają kominek tradycyjny popularne stały się te montowane na ścianie, a także dekoracje wolnostojące. Obecne na rynku wkłady kominkowe pozwalają na instalację wedle fantazji i są doskonałym narzędziem w rękach architektów i dekoratorów wnętrz. Kto z nas nie chciałby cieszyć się blaskiem linii ognia podczas kąpieli  czy romantycznej kolacji?

Żywioł opanowany!
Dzisiejsze biokominki znanych marek zdają się być całkowicie bezpieczne. Oprócz tego, że spalane paliwo nie dymi się, to jest także bezwonne (zakładając, że jest dobrej jakości). Emisja CO2 zbliżona jest do tej, wytwarzanej podczas oddychania. Część z biokominków zabezpieczona jest przed rozlaniem paliwa, niektóre urządzenia wolnostojące dociążane są tak, że przewrócenie ich staje się nie lada wyzwaniem. Te z najwyższej półki, sterowane pilotem i naszpikowane sensorami posiadają system samozagaszenia, który  aktywuje się przy wykryciu jakiegokolwiek zagrożenia. Pamiętajmy jednak, że zawsze do czynienia mamy z prawdziwym ogniem i zastosowanie każdej ilości środków bezpieczeństwa nie zastąpi naszej wyobraźni!

Anna Kluszczyńska, Planika
Zdjęcia pochodzą ze strony www.planikafires.com